Problem z dostępnością nowej uszczelki tylnej wycieraczki zmusił mnie do rozwiązania problemu metodami alternatywnymi. Problem rozwiązałem dobierając odpowiedni simering. Zakupiłem takowy o wymiarach 10x22x8 ale był o odrobinkę za gruby i troszkę go obciąłem co widać na zdjęciach. Najpierw wkładamy na oś simering a potem oryginalną uszczelkę a całość warto przesmarować smarem silikonowym lub innym odpornym na wodę(ja użyłem smaru silikonowego z PTFE).
Ciekawy post
OdpowiedzUsuńTen wpis jest bardzo ciekawy
OdpowiedzUsuńSuper ciekawy wpis
OdpowiedzUsuńDziękuję, przydatne, będę wiedział
OdpowiedzUsuńw zasadzie prosta naprawa
OdpowiedzUsuńU mnie również pojawiał się ten problem z uszczelką przy Mazdzie 3 – szczególnie po kilku latach eksploatacji. Czasem wystarczy dokładne oczyszczenie powierzchni i ponowne założenie, ale jeśli gumka rzeczywiście uległa zniszczeniu, to trzeba ją wymienić. Z mojego doświadczenia wynika, że warto od razu sprawdzić także inne uszczelki w okolicy, bo przecieki nie przychodzą zazwyczaj samotnie. Zawsze przed naprawą dokładnie dokumenowałam, gdzie dokładnie woda się pojawia – czasem źródło jest zupełnie w innym miejscu niż nam się wydaje.
OdpowiedzUsuń